Zmień złe nawyki na dobre!

Hejoo ;)

Nowy rok zbliża się wielkimi krokami, więc pewnie niektórzy z Was zaczną niedługo przygotowywać swoje postanowienia zmian :). Ale dzisiejszy post nie będzie dotyczył tylko tych osób, ale wszystkich, którzy chcą lepiej żyć.

A żeby lepiej żyć trzeba przeprowadzić zmiany w głowie, trochę się przeprogramować, bo przecież wszystko co robimy zaczyna się w mózgu. Warto posłuchać siebie, znaleźć czas na rozmyślania i poszukać, gdzie tkwi błąd, co robić inaczej, by żyć pełnią życia i mieć dobre samopoczucie każdego dnia, mimo nawału pracy.

Kto by nie chciał budzić się i czuć się lekko w swoim ciele? Fajnie być wypoczętym, energicznym człowiekiem, mieć siłę na pracę i jeszcze znaleźć czas na bieganie. Jeśli tak masz to cudownie! Jesteś zorganizowaną osobą, która dobrze rozpoznaje potrzeby swojego organizmu.

Ale nie zawsze jest kolorowo. Co rano ledwo wstajesz z łóżka, nie znajdujesz czasu na obiad, którego zresztą i tak nie byłabyś w stanie przełknąć i sięgasz po słodycze, chipsy? Lub zauważyłaś, że pogorszyła ci się kondycja, zaczęły łamać się paznokcie, wypadać włosy i cera nie jest już w tak dobrym stanie jak kiedyś... Albo po prostu nie czujesz się dobrze w swoim ciele.

To sygnały, które wskazują, że czas coś zmienić, przyjrzeć się swojemu stylowi życia, posłuchać swojego ciała i z nim współpracować.

Oj taak, łatwo napisać, ale trudniej zrobić. Ale cała powyższa treść nie została stworzona po to by nawytykać komukolwiek, ale wskazać z pozoru oczywiste rzeczy, których zmiany w pędzie życia mogą umknąć. I też po to, by po zmianie toku myślenia i przyzwyczajeń móc przeczytać ilu toksycznych zachowań udało się pozbyć i do jakich nawyków już nie powracać.

"Tok myślenia" - to właśnie zmiana sposobu myślenia jest kluczem do lepszego życia!

Bo ile razy traktujemy ciało jak wroga, który jest przeszkodą do znalezienia szczęścia czy miłości? Wytykamy mu niewidzialne wady, które nasze surowe oko jednak zauważa, szukamy kolejnych "ale..." . Katujemy się dietami, które, nie można zaprzeczyć, sprawiają, że chudniemy, ale to jedyny plus. Przy okazji pojawiają zawroty głowy, negatywne myśli, rozdrażnienie. Czy na prawdę za wszelką cenę warto sobie zaszkodzić, żeby pozbyć się paru kilogramów?

Zamiast tego jeśli widzisz, że coś ci szkodzi nie jedz tego, słuchaj siebie, znajdź silną wolę, która odsunie twoją rękę od kolejnego batona. I z każdą odmową czekolady, chipsów, ulubionych cukierków poczujesz się silniejsza i na twarzy znów zagości ci uśmiech. Bo przecież cieszenie się z drobnych kroków, które prowadzą do ogromnego sukcesu jest też podstawą szczęścia. Nim się obejrzysz nawet przechodzenie obok sklepowych półek, które uginają się pod kilogramami słodyczy nie sprawi, że znów wyciągniesz po nie rękę. Po prostu powtarzaj sobie nawet kilka razy dziennie "Jestem silna, jestem wytrwała, myślę pozytywnie, żyję pełnią życia" a w końcu tak się stanie, bo to, czego jesteśmy pewni w końcu nadejdzie ;-).

Nawyk to pewna forma automatycznego działania - pozwala zaoszczędzić czas, więc z ekonomicznego punktu widzenia są człowiekowi bardzo potrzebne. Zatem jak automatycznie zacząć robić dobrze zamiast źle?

Nawyk działa następująco- mamy bodziec - reakcję - skutek.

Na przykład przychodzisz zmęczona po ciężkim dniu w pracy czy szkole do domu. Otwierasz szafkę ze słodyczami i zjadasz paczkę ciastek. Skutek jest taki, że przez chwilę czujesz się lepiej- o to właśnie chodziło. I W TYM MOMENCIE CZUJESZ, ŻE CIASTO CZY CZEKOLADA CI POMAGA. ALE CZY RZECZYWIŚCIE??

Żeby zmienić nawyk trzeba go zidentyfikować. Obserwuj siebie, popatrz na swój mechanizm zachować, wskaż co ci przeszkadza, czego chcesz się pozbyć i jakie zachowanie wstawić w to miejsce. Bo, kontynuując powyższy przykład, słodycze pomagają, lecz chwilowo.

Zaraz znów czujesz się głodna, zżera cię niezadowolenie, bo przecież nie można ciągle jeść. Stajesz się zła na cały świat i postanawiasz zająć się nauką, ale mimo największych starań nie możesz, bo wciąż burczy ci w brzuchu. W końcu zjadasz ciepły posiłek, ale wciąż jesteś zła, bo przez ciastka zjadłaś 500 kcal za dużo. I tak oto nie śmieszą cię nawet żarty najśmieszniejszego na świecie kolegi a zapytana o to, co ci się stało nie masz nawet ochoty odpowiedzieć, ale jakoś wydobywasz z siebie słowa "Nic. Po prostu jestem zmęczona."

Ale dlaczego tak się męczyć? Zastanów się jak inaczej możesz się nagrodzić. Co sprawia ci przyjemność, a jednocześnie będzie zdrowsze? Może spacer, wypad do kina, kupno nowej rzeczy, zmiana fryzury, odwiedzenie znajomych lub rodziny, zabawa z ulubionym zwierzakiem, zjedzenie jabłka, gruszki, winogrona, pomarańczy, kiwi? Spraw by twoje życie nabrało smaku, bo może być słodkie też bez czekolady.

Z nawykiem jest tak, że lubimy rzeczy, które robimy, ale nie zawsze robimy rzeczy, które lubimy.
Znane jest automatycznie bardziej lubiane. Więc jeśli wydaje Ci się, że lubisz jeść duże posiłki wieczorami, bo robisz to od zawsze i w zasadzie inaczej nie umiesz, to jesteś w błędzie.
Potrzeba około miesiąca, by wykształcić nowy nawyk. Więc jeśli przez tyle czasu zadbasz, by nie najadać się na noc, a wieczorem zrobić coś innego, coś dla siebie, bardzo możliwe, że powiesz, że właśnie to bardzo lubisz.

A oto kilka nawyków, które warto w sobie wypracować:

- słuchanie siebie - w każdej sprawie, nawet w pozornych błahostkach- czy na prawdę chcę dziś zostać w domu, czy wolę pójść do koleżanki? chcę zjeść dokładkę z łakomstwa czy z głodu?

- jedzenie śniadania - przez to pobudza się żołądek do pracy, więc w trakcie dnia można trochę więcej zjeść, na dodatek lepiej się po nim myśli.

- picie wody - czy to w postaci owoców, czy wody mineralnej sprawia, że oczyszcza organizm z toksyn?

- jedzenie powoli - znacznie łatwiej się nie przejadać, kiedy je się wolno i w skupieniu, czyli w ciszy, bez telewizora, czy laptopa

- jedzenie ostatniego posiłku około 3 godziny przed snem - mitem jest to, że jedząc po 18 można przytyć. Wystarczy np. zjeść o 20, jeśli chodzimy spać o 23 i nie trzeba się martwić, czy przez dodatkowy kawałek ciasta się przytyje.

- wysypianie się - nie jest to łatwe, by znaleźć odpowiednią ilość czasu na porządne wyspanie się, ale warto tak rozplanować czas, by spać choć przez 7 godzin. Inaczej na drugi dzień będziemy padać ze zmęczenia i pojawią się problemy z koncentracją. Czy na prawdę kolejny odcinek serialu jest ważniejszy od dobrego samopoczucia?

- spędzanie czasu na dworze - codziennie chociaż przez 30 min. Jest dużo możliwości aktywności fizycznych na dworze, a pobudza to szare komórki do pracy i poprawia kondycję skóry.

Co myślicie o dzisiejszym poście? Zamierzacie tworzyć postanowienia noworoczne? Co chcecie w sobie zmienić?

;-)

Komentarze

  1. Masz bardzo ładne włoski! :) Wszystkie nawyki, które wypisałaś staram się przestrzegać dla własnego zdrowia :) Świetny blog, oczywiście go obserwuję i dziękuję za obserwację mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Postanowienia noworoczne są dobre dla każdego z nas. A przede wszystkim te które pozytywnie wpływają na nasz wygląd. Od nowego roku będzie się można spodziewać na moim blogu porad co do dobrego odżywiania, ćwiczeń. Poruszam każdy temat, który wydaje mi się powinien Cię zainteresować, sądząc po postach z Twojego bloga. Zajrzyj jeśli masz chwilkę, Buźka
    http://womaninspiration.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe czy mi się uda wytrwać w noworocznych postanowieniach?;-p mam ich trochę
    zapraszam do siebie, może wzajemna obs?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam serdecznie na drugi rozdział: www.zludzenie-milosci.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne oczy ;)

    obserwujemy kochana? zacznij i daj znać u mnie,
    abym mogła się odwdzięczyć♥
    http://similarose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto mieć postanowienia i się zmieniać :3
    Poklikałabyś w link Sheinside w poście ? Z góry dziękuję <3
    Obserwujemy? Zaobserwuj i poinformuj o tym u mnie a na 100% się odwdzięczę
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

✿ Bardzo dziękuję, że tu jesteś
✿ Zostawiając komentarz masz gwarancję rewanżu

Ostatnio popularne