Czy rzeczywistość musi być szara?


Ciężko mi zebrać myśli i ubrać w słowa to, co chcę przekazać. Wciąż wpatruję się w prawie pustą stronę, migający kursor i ciągle nie wiem, jak opisać to, co nie daje mi spokoju.

W moim wnętrzu toczy się odwieczna walka skrajnych emocji i poglądów, z którymi nie bardzo daję sobie radę. Niby jestem zadowolona ze swojego życia, szczęśliwa, że otacza mnie tak wielu wspaniałych ludzi, ale w pełni do mnie nie dociera, że jest to prawdą. Bycie lubianą, uważaną za interesującą jest dla mnie raczej... obcym odczuciem. Jednak mnóstwo sytuacji, praktycznie każdego dnia, sprawia, że coraz bardziej wierzę w siebie.

Póki co wszystko brzmi wspaniale, więc w czym widzę problem?

Po prostu... nie sądzę, że na to zasługuję. Bo dlaczego właśnie mi przydarza się tak wiele dobrego, skoro jest tak wielu lepszych ludzi na świecie, a są oni odpychani przez społeczeństwo, nieakceptowani? 

Cieszę się swoim optymizmem, niezwracaniem uwagi na te przykre sytuacje, wyolbrzymianiem wszelkich miłych rzeczy, jakie mnie spotykają, ale każdego dnia, gdy przyglądam się innym, mój humor stanowczo się pogarsza, bo tak wiele osób jest smutnych i nieszczęśliwych. Dlaczego jest ich aż tylu? Dlaczego cierpią i czy to, co ich dołuje jest rzeczywiste, a może spowodowane tylko ich własnymi myślami, niepokrywającymi się z rzeczywistością?

Dlaczego łatwiej jest płakać niż cieszyć się życiem?


Nie rozumiem zła, niebezpieczeństw, wszelkich krzywd. Mimo ich destrukcyjnego działania są tak bardzo przyciągające, jak magnez. Hipnotyzują, oślepiają, pogrążają w bezdennej otchłani, która z każdą sekundą wciąga coraz bardziej. 

A dobro? Jest krystaliczne, anielskie, ciepłe. Powoduje miłe uczucie w okolicach serca, którego doświadcza każdy, a jest ono problematyczne do opisania. Związane z nim jest wiele wspaniałych zjawisk - szczęście, miłość, przyjaźń.

Tyle, że... ich perspektywa wydaje się bardziej nieosiągalna, prawda? My, szarzy ludzie, żyjący z dnia na dzień, odsuwamy się od dobra tak, jakbyśmy na nie nie zasługiwali.
Za to sądzimy, że zasługujemy na ciemność. Że jedyne, co kształtuje rzeczywistość to ciągłe narzekania, dogryzanie innym... bo tak robi większość. Bez zbędnego wysiłku, wystarczy negatywne nastawienie.


Wydaje się, że wyśmiewanie innych jest o wiele prostsze, niż przyjrzenie się sobie zupełnie obiektywnie.

Łatwiej też jest patrzeć na czyjeś cierpienie i nie reagować niż wykazać inicjatywę, podjąć walkę w słusznej sprawie.

Bezproblemowo można spoglądać na szczęście innych i złorzeczyć. O wiele trudniej wziąć się za siebie, szlifować swój charakter, zacząć cieszyć się z małych rzeczy.

Narzekanie też przychodzi szybciej niż chwalenie dnia, innych osób, czy pomysłów.

ALE dlaczego tak często wybieramy drogę łatwą, zamiast tej właściwej?


Zazwyczaj z powodu ciągłego stanu "niechcęmisięizmu" (wszystkie słowa zakończone na -izmu brzmią jakoś mądrzej xD). Mimo braku działań sądzimy, że dobro jest czymś, na co nie trzeba pracować; tak sobie przychodzi i w taki sam sposób odchodzi. Nic trwałego, ponieważ ciągle trzeba o nie walczyć.
Za to wszystkie negatywne odczucia opatulają nas z prędkością światła, odcinają nasze oczy od dostrzegania tego, co dobre i - w przeciwieństwie do tych miłych rzeczy - to, co negatywne, często nie chce nam odpuścić i przykleja się do nas, jak smoła do buta.

W takim otumanieniu trzeba żyć dalej. Nie dostrzegając tego, co się z nami dzieje, zagubieni i samotni na świecie pełnym ludzi czerpiemy radość oraz satysfakcję... ze sprawiani bólu.
Patrząc na działania pewnych osób nie wydaje mi się, żeby mieli oni wyrzuty sumienia z powodu tego, co robią innym. Są zadowoleni z przemocy, uprzykrzania życia słabszym, a nie spotyka ich nic tak strasznego, co oni dają światu. Jednak do czasu.


Nie złorzeczę, ale prawdą jest, że karma wraca. Nasze negatywne myśli, wybieranie łatwiejszych dróg, zamiast tych wartościowych... to wszystko mści się na naszym życiu. Gdy wpadnie się do ciemnej piwnicy to ciężko z niej wyjść. Bez dania sobie szansy na uratowanie siebie zgnijemy w niej, nie znajdziemy nawet małego światełka. Jednak podnosząc się i starając się wyjść z dna, metodą prób i błędów odnajdziemy schody, które zaprowadzą nas w stronę światła i szczęścia.

Tak łatwo jest patrzeć na wszystko negatywnie. Ale czas powiedzieć sobie głośne i wyraźne STOP! Bo życie nie jest po to, by się smucić, a po to, żeby móc rozwijać swoje wewnętrzne oczy, które powinny zacząć dostrzegać dobro i szczęście, o wiele częściej, niż smutek, i strach.


Kończąc ten wpis czuję ogromną ulgę, a na mojej twarzy pojawia się uśmiech od ucha do ucha. Skoro we własnym życiu, z pozoru szarym, potrafię dostrzec szczęście to nie powinnam wątpić w to, czy mi się ono należy.
Każdy ma prawo być szczęśliwym, zadowolonym, optymistycznym, cieszącym się nawet z drobnostek, jak z poczucie promieni słonecznych na twarzy. Po co zabraniać sobie radości? Lepiej pokolorować rzeczywistość wszystkimi dostępnymi kolorami, a nawet stworzyć nowe odcienie. 

Dlatego rezygnuję ze zwracania się w stronę zła, a wybieram tę dobrą drogę. Wolę żyć tak, by każdy dzień dawał mi satysfakcję i poczucie, że nie tracę danego mi czasu. Od tej pory zaczynam porządne szlifowanie swojej osobowości, by być jak najlepszą wersją samej siebie. 

A Ty, którą stronę wybierasz? Zamierzasz iść przez życie byleby było łatwo, czy chcesz się wysilić i osiągnąć szczęście? 

Marynarka - KLIK

* Jeśli macie chwilę, to bardzo proszę o kliki w linki ♥ *

Komentarze

  1. Pokolorowanie szarej rzeczywistości kolorowymi barwami wbrew pozorom nie jest takie trudne! Proste prowadzenie bloga koloruje nasze życie! Pozdrawiam <3
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesz się, że wszystko u Ciebie jest coraz lepiej :)
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie wyglądasz, linki kliknięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście :
      http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/03/wiosenne-stylizacje-z-romwe.html
      Z góry dziękuję ;*

      Usuń
  4. Lubią cię bo jesteś fajna po prostu :3 i zgadzam się ogólnie z tobą ;).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju, jak mi miło, dzięki :*
      Przybij piątkę! :D
      Ooo i witam Cię w gronie najaktywniejszych komentatorów <3.

      Usuń
  5. Fajnie to wszystko opisałaś. Warto być optymista i nie oceniać innych choć wiadomo, że to nie zawsze łatwo przychodzi :) super wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego trzeba się choć starać być lepszym człowiekiem niż było się wczoraj :)
      Dziękuję i pozdrawiam ♥.

      Usuń
  6. Trudny temat i raczej nie na jeden komentarz tylko na godziny, a nawet lata analiz, to psychologia, to filozofia, to też ekonomia:), to wszystko co jest związane z nami od urodzenia, z naszym otoczeniem, społecznością w której żyjemy na co dzień i wymogami współczesnego świata, to one coraz częściej robią z nas ludzi nieszczęśliwych, złych,zawistnych i to z premedytacją, człowiek nieszczęśliwy jest słabszy, mniej odporny i łatwiejszy do sterowania. Łatwiej wmówić mu, że szczęście może osiągnąć w rzeczach materialnych, że szczęście można kupić i dlatego jest dla współczesnego świata cenniejszy taki właśnie sfrustrowany, nieszczęśliwy człowiek. Szczęśliwemu niewiele potrzeba bo zna swoją wartość, nie będzie szczęśliwszy kupując lepszy samochód, dom czy drogie ubranie, on po prostu jest szczęśliwy.
    A negatywne myśli to nie od razu łatwiejsza droga:). W gruncie rzeczy żyjemy w bardzo prostym schemacie tylko cały dowcip polega na tym byśmy nie odkryli jego zasad działania i w nim tkwili dalej:)
    A post ciekawy, bo już dawno się tak nie rozpisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam taakie długie komentarze, dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie wpisu i wyrażenie swojej opinii ♥♥♥.
      Hm..prawda, że temat niełatwy, ciężki do przeanalizowania, ale trzeba próbować wgłębić się w działanie naszego świata. Nieźle rozgryzłaś ten cały "system" :P, jestem pod wrażeniem ^^.
      Co do negatywnych myśli to są one jednak o wiele częstszym zjawiskiem niż te pozytywne. A gdy już przyjdą to ciężko je odegnać. Narasta w nich cała ludzka frustracja i smutek, często z niezrozumiałego powodu.
      Uważam to za łatwiejsze, gdy ktoś im się poddaje i nie widzi szansy na ucieczkę przed nimi :).
      Pozdrawiam <3.

      Usuń
    2. A w tym, że łatwiejsze jest samo "poddanie się" bez choćby próby wyjścia - to się w zupełności z Tobą zgadzam.:)

      Usuń
  7. Jak zawsze po przeczytaniu Twojego posta, nie wiem od czego zacząć, w głowie pojawia mi się tysiąc myśli na sekundę, do czego mam się odnieść, a trudno mi je ułożyć w całość. Wiele osób pozostaje przeciętnymi i szarymi, ponieważ się boi, lub po prostu tak jak napisałaś wybiera tą łatwiejszą drogę, niestety tacy ludzie, widząc sukcesy innych, są najzwyczajniej w świecie zazdrośni, łatwiej jest dopiec komuś, niż pogratulować. Szczęście drugiego człowieka, tak naprawdę powinno nas cieszyć, a często jest tak, że ogromna liczba osób, zazdrości, życzy tej osobie źle, wcale nie chce, żeby ta osoba pozostała szczęśliwa. często krąży takie przekonanie, że "skoro ja nie jestem szczęśliwa, to ona/on też nie będzie" i tak jest ze wszystkim. Ludzie cierpiący na "niechcęmisię" nie potrafią cieszyć się ze szczęścia swojego jak i innych, wielu rzeczy nie doceniają. Trochę się rozpisałam, ale chyba napisałam wszystko to co chciałam. ^.^
    Kliknęłam: 79.81 54.26 151.68 74.98 (wszystko zł) :)

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rozpisuj się ile chcesz, mi to się bardzo podoba :D
      Przykre, gdy w niektórych widzi się tylko zawiść. Zamiast podnieść tyłek, wziąć się w garść i stać się taką osobą, jak by się chciało, to stoją w miejscu. Nie próbują, więc nie zbaczają ze swojej ścieżki, ale nie zauważają, że tym samym nawet jej nie zaczęli.
      Dzięki za kliki :**

      Usuń
  8. Czasami wolimy iść na łatwiznę ;/

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze napisane, temat trochę trudny.
    Lubię tutaj zaglądać :)
    Kliknięte
    Poklikaj u mnie jeśli możesz w najnowszym poście

    ---------------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Temat wybrałaś trudny, ale świetnie go napisałaś :)
    Wspaniały żakiet :)
    Wspólna obserwacja ? daj znać na blogu

    forthemost.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudna notka :*
    Tak wiele ludzi idzie po trupach do celu, chcą więcej i więcej...
    To przerażające, ale może kiedyś zdadzą sobie sprawę ze swoich błędów :))
    BLOG PO REMONCIE [klik!]

    OdpowiedzUsuń
  12. Ludzie często chodzą na łątwiznę. Najcięższa praca to praca nad samym sobą. Moim zdaniem wszelkie zło wyczynione innym bierze się z własnych kompleksów. Szczęśliwy jest ten, kto przestaje się zadręczać myślami, że wciąż jest niewystarczająco dobry.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja raczej wolę się wysilić i osiągnąć szczęście.
    Bardzo ładne zdjęcia. Super marynarka :)

    http://juliettapastoors.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialnie opisałaś! Ja również uważam, że nie do końca zasługuje na to co mam. Patrząc na moich znajomych zastanawiam się jak to jest, ponieważ nigdy nie miałam większych problemów. Szczerze cieszę się z tego, ponieważ wiem, że mam bardzo słabą psychikę. Pewien czas temu zdarzyła mi się przykra sytuacja. W sumie to nawet jej nie odczuwałam. Przynajmniej tak myślałam, ale okazało się, że miałam problem w środku. Ciągle zły humor, krzyczenie na wszystkich za nic i płakanie z błahych powodów takich jak deszcz na dworze. A to wszystko przez to, że przez tydzień nie było mojej przyjaciółki w szkole i otaczałam się wokół tych fałszywych ludzi. Więc może dlatego mam taki los? Bo większego ciężaru bym nie zniosła? ja osobiście uważam, że droga na skróty nie jest dobrym rozwiązaniem. Bo co z tego będziemy mieć? Chwilową radość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Temat dość obszerny w kwestii przemyśleń, życiowych doświadczeń czy planów w przyszłości. No bo kto by nie chciał mieć od razu wszystkiego - by było łatwo, z górki osiągnąć wymarzone szczęście;) I niektórzy je mają na wyciągnięcie ręki, choć tego nie dostrzegają, inni o nie walczą latami, nie zawsze z optymistycznym zakończeniem, ale ważne jest, by zdać sobie sprawę, że życie to ja tu i teraz i żyć pełnią szczęścia:) Dla jednych będzie to niewiele a wiele - znalezienie przyjaciela, miłości swojego życia, urodzenie dziecka, dla innych kariera zawodowa, rozwijanie swoich pasji itd. Ważne, by czerpać radość z tego, co wokół nas i co nam daje los:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post i marynarka <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Interesujący i genialny post, przede wszystkim fantastyczny blog! Masz rewelacyjne pomysły :) Na pewno będę tu zaglądać częściej! :) Posty są naprawdę przemyślane i świetnie napisane.
    Poklikalam uczciwie czarny sweter kosztuje 13 59 mam prośbę mogłabyś też poklikać u mnie ? :)
    Zapraszam do siebie!:)
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Polkikałam, fajny post. Motywujący :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Poklikałam w linki, wiem jaka to 'ciężka praca' więc pomagam:) Mądrze to napisałaś, lubie czytać takie posty - jeszcze dziś, w niedzielne leniuchowanie :D zapraszam na : twoimioczami.blogspot.com - nowy post!(akceptuje wymiane obserwacjami) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężki temat, ladnie go napisalas :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  21. Warto trochę popracować, wybrać trudniejszą, cięższą drogę. A będziemy czuć się spełnieni.
    Post pięknie napisany i dający do myślenia.
    Pozdrawiam :)


    http://xyzilo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzeba być dobrym człowiekiem, to w życiu jest najważniejsze... Zawsze, ale to zawsze trzeba wybierać drogę, która nikogo nie skrzywdzi. Świetny post jak i zdjęcia ;)
    pauuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystko zależy od nastawienia do życia :) A dobrych ludzi jest niestety coraz mniej..

    Zapraszam, http://xdowhatyoulove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że lepiej wybrać trudniejszą drogę niż iść ciągle na łatwiznę ;) Piękne zdjęcia
    79,83zł
    54,27zł
    151,71zł
    75zł
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety jest bardzo dużo ludzi którzy idą na łatwiznę, a później żałują tego do końca życia. Jestem zdania, że czasem warto się trochę pofatygować, żeby być szczęśliwym :)
    malgorzata-bloog.blogspot.com-klik

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz bardzo dużo racji! Jednak nie zawsze jest tak, że ktoś coś sobie utrudnia w sensie, że szuka gdzieś może problemu? No tak to odebrałam. Ja sama jestem na codzień osobą, która stara się uśmiechac z najmniejszych rzeczy, jest szcześliwa ogólnie i pozytywnie myślę, jednakże mam na codzień sytuacje które mi to utrudniają i wiadomo, że nie będe siedziała w skowronkach jak coś na mój temat źle powie prawda? :D
    Najważniejsze to się cieszyć z życia z kazdej chwili, szkoda że niektórzy tego nie potrafią ale my, ludzie możemy sobie jakoś pomagać, racja? ;)
    MÓJ BLOG-KLIK!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja wolę się pomęczyć aby dojśc do celu. łatwizna to nie moje imie :) poklikałam w linki :) jeżeli chciałabyś się odwdzięczyć to poklikaj w reklamy u mnie
    zapraszam do mnie pozostacsoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Od zawsze wolałam tę łatwiejszą drogę. Byłam typem 'poddawacza'. Po kilku próbach płakałam, poddawałam się i mówiłam 'w dupie mam'. Pewne sytuacje w moim życiu zmieniły mnie. Rozpad rodziny, przeprowadzka. Odkryłam, że nie wszystko się da tak załatwić.

    Zapraszam na najnowszy post: always-be-a-cat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja prawie zawsze wybieram tą trudniejszą drogę :)
    klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajny temat :D
    Susette
    0zuzol0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdecydowanie się ze wszystkim (prawie) zgadzam :) Bardzo mądry post!

    Pozdrawiam,Jabłuszkooo :)
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  32. Na początku powiem, że znakomita notka i śliczniutkie zdjęcia.
    Ja nie pamiętam jaka byłam wcześniej (znaczy pamiętam, ale nie chcę pamiętać xd) Ale wiem, że teraz już nie idę na łatwiznę. Lepiej trochę się postarać i przede wszystkim nie poddawać i można na prawdę osiągnąć sporo.

    Pozdrawiam kochana :*
    http://glamcia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetna marynarka. :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. No cóż, bardzo trudny temat poruszyłaś, temat rzeka mogłabym powiedzieć, dla mnie samej taka filozofia świata jest bardzo trudna, zastanawiająca i czasami przytłaczająca, bo zadaję sobie tyle pytań na które nie ma odpowiedzi. Dla czego w ogóle istnieje smutek? można by napisać cały łańcuch przyczyn. Wojny, śmierć, ból, choroby, jak tu być szczęśliwym podczas takich sytuacji? dlaczego niektórzy mają trudniej w życiu a inni lepiej, łatwiej? Sama nie wiem dlaczego życie jest takie. Wiem że np. my możemy się tylko cieszyć, że mamy dach nad głową, że mamy pasje i prowadzimy blogi, że mamy co jeść i nikt nas nie chce zabić. Wielu ludzi nie doświadcza tego. Rozpisałam się, trochę na temat trochę nie, ale musiałam wyrzucić to co miałam na serduszku.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Cieszenie się swoim życiem jest ciężką sztuką. Prawie zawsze można znaleźć jakieś ALE. A niepowodzenia jednak mają ważną rolę w naszym życiu, bo jeżeli zaznamy smutku, potem docenimy szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Brdzo fajny wpis, przyjemnie się czyta choć temat nie łatwy.
    Świetnie wyglądasz , masz przepiękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne zdjęcia i świetna stylizacja ;)
    Moim zdaniem powinniśmy być otwarci na świat, wybierać słuszne decyzje, ale tak byśmy byli zadowoleni. A bycie optymistą pomaga, żeby nie stać się takim szarym, smutnym człowiekiem:)

    Pozdrawiam!
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie możemy przeżyć tego życia idąc ciągle z górki. Musimy się wysilić, aby później nie żałować, że zmarnowaliśmy sobie życie. Musimy być otwarci na świat, nowych ludzi. Rzeczywistość wcale nie musi być szara i nudna. Wystarczy tylko odrobinę się wysilić, aby stała się ona kolorowa! :)
    Śliczne zdjęcia!
    Poklikałam uczciwie kochana :**
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Ehh... Mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie. Ja staram się bardzo.. O dobrą opinię, o dobry kontakt z rówieśnikami i o to by inni nie znając mnie nie uważali mnie za totalną idiotkę. Jestem postrzegana jako kłamczucha, egoistka, nikt... To, że kiedy zachorowałam w przedszkolu na cukrzycę i mając 5 lat mówiłam, że zachorowałam od tego, że koleżanka dała mi słodką pomadkę, jest dla mnie przykre, bo cały czas mam to wytykane. Nie pozbędę się tamtych przewinień, ale przepraszam, przepraszałam... Miałam tylko 5 lat, byłam wystraszona, smutna, bałam się... Nikt nie daje 2 szansy. Wokół mnie są okrutni ludzie, którzy kłamią, oszukują, mówią, że robię coś o czym pierwszy raz słyszę... Tyczy się to też LUDZI DOROSŁYCH.... Tak... Ja też nie rozumiem, jak dorosły człowiek, może powiedzieć, że go obrażam w jakiś sposób, mimo że pierwszy raz to słyszę? Nie znałam określenia "przychodzić na krzywy ryj...", ale to nic.. Może powiedziałam nie wiedząc tego. W każdym razie, ludzie są okropni, nieobliczalni, źli... Jest mi przykro, bo nie wiem czym sobie na to zasłużyłam. Cieszę się, że masz dobre otoczenie. :) Ja nie, ale niedługo to zmienię. :D Gimnazjum czeka, także.. będzie lepiej. :D Trzymaj się ;* <3 Super post, bardzo 'ŻYCIOWY' powiedziałabym :D. Pozdrawiam ;*
    http://crazylicja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm..dziwne, że wypominana jest sytuacja sprzed kilku lat. Będąc małym dzieckiem mówi się różne głupoty, trzeba to zrozumieć, bo maluchy nie rozumieją wielu rzeczy przecież. Aż dziwne, że ludzie winią Cię za tamten czas..
      Ale postaram się ich omijać, nie zwracać uwagi na te słowa. Może widzą, że to sprawia Ci ból i dlatego wciąż to powtarzają? Wtedy najlepiej jest pokazać, że to Cię nie rusza, wtedy przestaną Ci uprzykrzać życie :).
      Mam nadzieję, że zmiana szkoły wniesie duużo dobrego do Twojego życia ;).
      Buzaakii :***

      Usuń
  40. Świetny post <3 widać że włożyłaś w niego dużo pracy
    Śliczny wygląd bloga :* i meega zdjęcia
    Czekam na kolejny wpis <3 Pozdrawiam cieplutko

    Zapraszam na konkurs - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. Bądź zawsze taka jaka jesteś, bo widać, że jesteś bardzo wartościową osobą!
    Cieszę się, że istnieją jeszcze tacy ludzie jak ty!
    :)
    http://mikaani.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. ale masz włosiska!!! *.* kochana poklikałam w linki :)! możesz pomóc mi u mnie? byłabym wdzięczna! :* http://kreconowlosaa.blogspot.com/2016/03/dresslink-co-zamowiam-tym-razem.html
    miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

✿ Bardzo dziękuję, że tu jesteś
✿ Zostawiając komentarz masz gwarancje rewanżu

Ostatnio popularne