Spowiedź

Witajcie Kochani ♥

Po bardzo długiej przerwie ponownie aktywuję bloga. Nawet nie wiem, który to już raz zostawiłam Was bez słowa uprzedzenia, a mimo tych ciągłych "ucieczek" po dłuższym lub krótszym czasie znów powracam.

Po prostu... potrzebowałam chwili na reset. Życie nie jest jak tekst - delete nie spowoduje, że da się z niego usunąć niepotrzebną treść, a z kolei spacja nie pomoże oddzielić jednych zajęć od drugich.
Jednak po dwóch miesiącach... chcę znów wrócić do tej cząstki mnie, która żyje w internecie. 

Do bloga, który pomógł mi stać się lepszym człowiekiem - osobą, która nie boi się wyrazić swojej opinii, a przede wszystkim kimś, kto ma pasję.

A przede wszystkim do Was - moich czytelników, którzy zastanawiali się, co się ze mną dzieje. I gdyby nie wasze wiadomości to zapewne wciąż zastanawiałabym się, czy na pewno znów nadaję się do pisania postów. 

Bardzo Was przepraszam, a jednocześnie dziękuję z całego serducha. Mimo, że tak naprawdę się nie znamy, to pokazaliście, że na takiej zwykłej, szarej i obcej osobie, jaką jestem ja, w jakimś stopniu Wam zależy... To bardzo bardzo miłe ♥♥♥. Najchętniej każdego z Was bym wyściskała :D!
...

Zebrało się we mnie tak wiele sprzecznych emocji, że już nie potrafię złożyć sensownych słów. Ale postaram się przekazać Wam to, co powinnam.

Nie zamieniam tego bloga w pamiętnik, jednak ten wpis jest czymś w rodzaju spowiedzi. Należy Wam się to. 

Te dwa miesiące były czasem, w którym poszukiwałam siebie. Zamiast pisać i twórczo myśleć, w ramach rekompensaty za moją dziwną zmianę myślenia pochłaniałam mnóstwo seriali. Haha, wiem, że to brzmi bez sensu, ale właśnie tak ostatnimi czasy zaczęłam odbierać moje życie, jako zupełnie do kitu.

Poza tym dołączyłam do grupy tłumaczy i korektorów gry anticlove.com, ale o tym już część z Was pewnie wie, bo kiedyś o tym wspominałam. 

Oprócz tego... No cóż, muszę to napisać, by być z Wami zupełnie szczerą, choć przyznam, że tego wyznania wstydzę się najbardziej.
...
 
Poczułam, że się wypalam. Że moje wpisy straciły tę magię, którą miały kiedyś. Że nie jestem sobą. Wydawało mi się, że moje życie idzie w złym kierunku. Ale teraz wiem, że to nie o to chodziło. Po prostu obawiałam się tego, co będzie dalej. Coś w stylu: "mam 17 lat i boję się dorosnąć. Nie wiem, czy poradzę sobie z całą odpowiedzialnością, jaka na mnie spoczywa. Czy podołam wyzwaniom, gdy będę polegać tylko na sobie?"

Przez dwa miesiące szukałam odpowiedzi na te pytanie, a myślałam, że pomoże mi w tym odłączenie się od codziennego życia. 
Ludzie, proszę Was, nigdy nie róbcie tego, co ja! Nie odcinajcie się od życia, bo boicie się, co ono przyniesie, a zamiast tego postanowicie postać w miejscu, bo tak bezpieczniej.

To najgłupszy sposób myślenia. Ograniczyłam siebie, przestałam się rozwijać, a stałam się szarym człowiekiem, którym tak bardzo być nie chciałam. Choć od zawsze pragnęłam kolorów w życiu...

Cieszcie się tym, co daje Wam los. Nie uciekajcie przed możliwościami, a raczej gońcie okazje. Zacznijmy działać - ty i ja. Nie bójmy się życia.  

------------------------------------------------------------------------------------------------

Każdej osobie, która przeczytała ten wpis niezmiernie dziękuję. A następny post (tak, będzie następny :D) będzie we wcześniejszej formie, czyli ze zdjęciami.

Buziaki :***

Komentarze

  1. Fajnie, że wróciłaś do blogowaniu. Powodzenia, wytrwałości oraz dużo chęci do blogowania życzę :) A co do dalszej części posta to ja staram się cieszyć z tego co daje los jednak nie zawsze to wychodzi :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy po przerwie :D
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że wróciłaś do blogowania i mam nadzieję, że tym razem już nie będziesz znikała. Czasami każdy potrzebuje takiego małego resetu :p Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz pokaż na co Cię stać! <3
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, że postanowiłaś wrócić!
    http://m-grabowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy czlowiek ma zle chwile, z których ciężko się wydostać. Życzę weny i pomysłów na dalsze posty.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno Cię tu nie było i czasami zagladałam na Twojego bloga i sie zastanawiałam właśnie czemu Cie nie ma :/

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :* A jednocześnie trochę wstyd, że zawodziłam i ciebie :/.
      Dziękuję, stała czytelniczko ♥.

      Usuń
  8. Blog jest taki niepozorny, a jednak wprowadza zmiany w życiu. Zaczynasz robić coś dla ludzi, widzisz tego efekty, a każde pojedynczy czytelnik jest człowiekiem z krwi i kości. Myślę, że prowadzenie go wiele uczy. Przede wszystkim zaczynamy myśleć odpowiedzialnie co widać po Twoim wstępie. Ja też uwielbiam seriale, ale zauważyłam, że jak obejrzę cały sezon w 3 dni to i tak później nic z tego nie pamiętam, a tracę na tym kawałek życia. Dlatego tylko czasami sobie teraz odświeżam "The walking dead". Jeżeli doszłaś do takich przemyśleń to świadczy o tym że nie jest z Tobą źle :D Ja ci życzę powodzenia w pisaniu na nowo, żebyś czuła, że się rozwijasz, a nie wypalasz :)

    gitaraiszpilki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ujęłaś to tak, jakbyś czytała mi w myślach xD.
      A jeśli chodzi o seriale to nadrabianie kilku sezonów zajmuje tak wiele czasu, że później, gdy orientuję się, że na oglądaniu spędziłam mnóstwo czasu to już nie wiem, gdzie jest rzeczywistość hehe :D.
      Wielkie dzięki, również dziękuję za obserwację ♥

      Usuń
  9. a ja właśnie kombinowałam, kogo mi brakuje w komentarzach! :D no witaj! :*
    dorosłość tak naprawdę (moim zdaniem :D) nie zaczyna się, jak ma się 18 lat, wtedy jeszcze się dorasta. To wszystko chyba zaczyna się, gdy trzeba nadać właściwy kierunek życiu. Ja właśnie kończę studia, cholernie się boję, że nie będę miała pracy... boje się też bycia żoną, że będę do dupki, trochę też boję się odcięcia od rodziców :P :(. Ale nie można się zmartwiać, trzeba brać to na klatę! Masz rację :)
    powodzenia w powrocie do blogowania!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, tak, to właśnie ja zaginęłam xD. Również witam :D ♥
      Hmm... może źle to ujęłam. Bo nie chodzi mi tu o kompletną dorosłość, bo już niedługo będę miała 18 lat, ale raczej o to, że w związku z tym wiekiem jest więcej rzeczy do zrobienia (matura, prawko), a w dodatku zaczyna się bardziej odpowiadać samemu za siebie.
      Mam nadzieję, że twoje obawy pozostaną tylko obawami i z czasem zobaczysz, że były zupełnie bezpodstawne :*
      Dzięki kochana ♥

      Usuń
  10. To wspaniale, że wracasz do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że wróciłaś :) Czekam na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miło się czyta o tym, że ktoś wraca do czegoś, co lubi, czyli w Twoim wypadku do pisania i blogowania ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że wróciłaś do blogowania! :)
    Naprawdę cudownie jest mieć swój własny kącik w sieci.
    Czekam na kolejne posty! <3
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też miałam przerwę w blogowaniu. Cieszę się, że wróciłaś. Mam nadzieję, że posty będę pojawiać się tutaj regularnie i będę tak mądre, jak do tej pory. Buziaki kochana :**
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Dorosłość, wgl. jaka kolwiek odpowiedzialnośc większa sprawia że czujemy się coraz bardziej dorośli, że coraz więcej rzeczy jest na naszych barkach i musimy się z tym uporać. Inną kwestią jest blog, który chcemy prowadzić dobrze, abyśmy byli z niego w pełni zadowoleni. Ja sama miałam moment, kiedy pomyslałam "kurczę, ja tak nie mogę tego prowadzić chyba się nie nadaję" a potem spisałam cały stos pomysłow, stworzyłam własne logo, moja witryna nabrała bardziej profesjonalizmu, a wszystko zaczeło być bardziej przemyślane...i lepsze. Ja poczułam się znacznie lepiej, że już nie ma we mnie tego dziecka co nawala wszystkiego, na początku jest dumne ale zaraz się rozczarowuje, tylko poczułam właśnie dorosłość. Stworzyłam coś od początku do końca, z czego nadal jestem dumna. Życzę również tego tobie aby tym razem nie roiły się w twojej głowie te myśli, czy się wypalasz, czy to a to robisz dobrze - po prostu rób co uważasz za słuszne, staraj się nad tym pracować. Odbieram się jako bardzo optymistycznie nastawioną osobę, więc moim zdaniem najlepsze dla ciebie byłby wpisy do Nas, czytelników - gdzie zarażasz jeszcze bardziej tą pozytywną energią! :) Super, że wróciłaś kochana ! :*
    PS. Wpadnij na pocztę, coś ci tam zostawiłam hihi
    Pozdrawiam :)
    Lovett Lov - Blog

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że wróciłaś ;)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    BLOG-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  17. Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu :) Miło, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też zrobiłam sobie przerwę od bloga na miesiąc i dzisiaj pojawił się nowy post :)
    http://dreams-first.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. w takim razie powodzenia ;)

    zapraszam do mnie:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że już wróciłaś i trzymam za Ciebie kciuki :)

    Mój blog-klik :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że wróciłaś ;p Oj tak, czasem potrzebne jest wolne :)
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiesz... Przyznam Ci się, może być to dziwne, ale tak sie jakby 'martwiłam' tym brakiem postów, że nawet szukałam Twojego bloga na fb. :D Bardzo się cieszę, naprawdę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się cieszę, że ty się cieszysz hihi ;*
      ♥♥♥

      Usuń
  23. Czasami bycie takim szarym człowiekiem jest fajne i potrzebne, ale kiedyś to przeradza się w monotonię, a to już może wykończyć.
    >>>>>Mój Blog<<<<<

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasami każdy z nas potrzebuje spokoju i wyciszenia. Nie ma w tym nic złego. To nie jest w mojej opinii uciekaniem od problemów. Cieszę się, że do nas wróciłaś. Kupiłam sobie nawet pojemnik na wykonanie Twojego DIY ;).

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie, że motywujesz do działania. Ostatnio tak mam, że gdzie nie spojrzę, to jakaś zachęta. To nie może być przypadek.
    Trzeba napierać, aż się nie padnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

✿ Bardzo dziękuję, że tu jesteś
✿ Zostawiając komentarz masz gwarancję rewanżu

Ostatnio popularne