Ulubieńcy czerwca

Hejka, Kochani! ♥


Dziś bez zbędnego wstępu, zapraszam Was na ulubieńców minionego miesiąca :).

SERIAL

Dzięki temu, że ostatnie tygodnie w szkole nie były zbyt pracochłonne (pomijając kilka dni poświęconych na poprawki) znalazłam świetny serial, który, choć rozmachem nie przypomina legendarnej "Gry o Tron", to mimo tego zdobył moje uznanie. 



A mam tu na myśli "Glee". Opowiada historię z pozoru banalną, ale o niezwykłym przekazie. Głównymi bohaterami są nastolatkowie, którzy są niepewni siebie (a przynajmniej większość z nich), jednak swoją odwagę i osobowość odnajdują w muzyce. 
Serial ukazuje różne szkolne skandale, prywatne perypetie sympatycznych i wrednych bohaterów, ale do kolejnych odcinków przede wszystkim przyciągają mnie... covery! 




Uwielbiam słuchać tych samych piosenek w różnych wykonaniach, bo każda interpretacja, mimo inności, pokazuje magiczność danego utworu. A przede wszystkim inspirują one do tego, by nie bać się szukać własnej drogi :).

MUZYKA



Nie tylko w czerwcu, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy non stop słucham piosenek Little Mix. To brytyjski girlsband składający się z czterech dziewczyn - Leigh-Anne, Jade, Jesy oraz Perrie.
Każda z nich do X Factora przyszła samodzielnie, jednak po pierwszym etapie przesłuchań zostały połączone w jeden zespół. Jurorzy mieli do nich nosa, bo na rynku muzycznym istnieją już od kilku lat.



Każda z nich jest inna - zarówno pod względem wyglądu, jak i głosu. Jednak są świetnie zsynchronizowane, co pokazuje, że nie są zespołem tylko z pozoru, ale, że są ze sobą blisko i w życiu prywatnym.

Ich  historia skłania do tego, by korzystać z życia - z każdej możliwości, jaka się nadarza. Gdyby dziewczyny nie poszły na przesłuchania i nie spróbowały swoich sił w śpiewaniu, ich życie potoczyłoby się zupełnie inaczej, możliwe, że do chwili obecnej nie pokazałyby swojego talentu innym. Dlatego zawsze warto mieć w sobie choć odrobinę odwagi i wiary w siebie - dopóki czegoś nie spróbujemy, nie dowiemy się, czy jesteśmy w tym dobrzy.

  KSIĄŻKA

 Aż wstyd się przyznać, ale dawno nie przeczytałam żadnej dobrej książki. Jedynymi po jakie sięgałam były lektury, których i tak nigdy na czas nie zdążyłam dokończyć... Jednak z coraz większą dzienną dawką promieni słonecznych wróciła moja chęć do podróżowania po nowych światach, do wczuwania się w problemy innych - nawet, jeśli to tylko wyimaginowane postacie.


Książki romantyczne zawsze mnie odpychały zbyt dużą ilością słodyczy, albo banalnymi, płytkimi historyjkami. Zdanie zmieniłam dopiero to lekturze "Love, Rosie", czyli powieści, która... wgniotła mnie w fotel. A nawet spowodowała, że budziłam się w nocy, by dalej czytać o losach przyjaciół, których intrygujące zachowania sprawiły, że chciałam wiedzieć o nich wszystko - teraz, już, natychmiast!

KOSMETYKI


Antybakteryjny żel do rąk to produkt, który w trasie jest bardzo przydatny. Chyba każdy, choć raz, doświadczył sytuacji, gdy miał brudne dłonie, a nie mógł akurat ich umyć?
Z pomocą przychodzi mały, bo 50 mililitrowy pojemnik, którego niewielką zawartość wystarczy rozprowadzić na dłoniach, by uczynić je czystymi. Do tego na długo pozostawia na nich świeży zapach.


Podczas ciepłych miesięcy rezygnuję z używania wysokoprocentowych perfum na rzecz delikatnych mgiełek. Nie mam ulubionej wersji, bo wolę co jakiś czas zmieniać kompozycje zapachowe, które używam, dlatego pokazuję Wam dwie mgiełki, które aktualnie posiadam.
Jaśmin daje uczucie świeżości i orzeźwienia, a połączenie róży i brzoskwini to bardzo słodki zestaw :).

UBRANIE



Kolejny faworyt minionego miesiąca to widoczne na powyższym zdjęciu kimono. Jako, że jest bardzo lekkie i przewiewne to nadaje się do noszenia w czasie ciepłych dni, ale nie upalnych. Dopełnia i ożywia stylizacje.

BUTY


Latem stawiam na obuwie, które przede wszystkim zapewni stopie komfort. Dlatego wybieram sandały z paseczkami, by noga była wciąż utrzymywana w wygodnej pozycji. Powyższe mają również wiązania, czyli hit obecnego sezonu.

OWOCE


 Skoro jest lato to nie można nie korzystać z dobrodziejstw, jakie nam ono daje. Stały dostęp do świeżych owoców to mój raj *.*. Uwielbiam prawie wszystkie słodkie i zdrowe przekąski, które rosną w ogrodzie, ale ostatnio najwięcej zachwycałam się malinami. Mniam ♥.


 A jacy są Wasi ulubieńcy? Jak spędzacie wakacje? :)

Komentarze

  1. Świetny wpis :D bardzo lubie little mix na początku ich kariery często śledziłam ich losy ;) teraz już znacznie mniej ;D strój świetny :* a książkę z chęcią przeczytam jeżeli nie ma tam smutnych scen :D nie ma? bo strasznie ryczę wtedy itp :D

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, że są... Płakałam jak bóbr. Niby niektóre sytuacje nie były aż tak smutne, by nad nimi beczeć, ale gdy już wczułam się w losy głównych bohaterów i widziałam jak co kilka stron upływał ich czas... to było przygnębiające -.-
      Dzięki za regularne zaglądanie, Kochana :*

      Usuń
  2. Znam kilka ich piosenek, podoba mi się ,,Black Magic''. ,,Love,Rossie'' oglądałam jakoś rok temu. Malinki sama też zajadam ;).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jest bardzo dobry - jeden z moich ulubionych - ale książka poruszyła mnie o wiele bardziej ♥. Jeśli lubisz takie historie i masz trochę wolnego czasu na czytanie to jak najbardziej polecam :)
      To smacznego :*

      Usuń
  3. Świetni ulubieńcy.
    Śliczne masz buciki.
    Pozdrowienia
    Poklikasz mi w linki pod ostatnim postem ..?
    Odwdzięczam się
    Zapraszam tez na konkurs
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Narzutkę pokochałam <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny wpis/ ogólnie przyjemnie czyta mi sie twojego bloga pozdrawiam
    Zapraszam na nowy post http://riwlawn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. O! Uwielbiam Love, Rosie. Po przeczytaniu nie wiedziałam, co mam zrobić ze swoim życiem. Cały czas rozważałam, co by było, gdyby to a to się nie stało. Koniec końców Alex i Rosie byli ze sobą, ale stracili też przecież wieeele czasu na poszukiwaniu... siebie. :-)
    swiat-zwariowaneej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną było tak samo... i się jeszcze zastanawiałam, co bym zrobiła w danych sytuacjach, gdybym była Rosie :P.
      Niestety, nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli - czas mija, a uczucia nie zawsze przemijają razem z nim.

      Usuń
  7. Uwielbiam maliny, ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Love, Rosie uwielbiam! Zarówno film jak i książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny post :) Już dawno chciałam przeczytać "Love, Rosie", ale niestety nie miałam na to czasu. Mam nadzieję, że w wakacje mi się uda.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie - http://magda-ola.blogspot.com/2016/05/what-will-they-think-about-me.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wpis, film Love, Rosie widziałam i naprawdę był piękny, ale książki nie czytałam, chociaż wiem, że zawsze książka jest co najmniej pięć razy lepsza i więcej się odczuwa i wyobraża itp :)) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, prawda, że film jest wspaniały. I cóż... z dalszą częścią Twojego komentarza też się zgadzam:D Ale nie każdy lubi czytać, dlatego dobrze, że z cudownymi historiami pomaga się zaprzyjaźnić chociażby ekranizacja :).

      Usuń
  11. Ja też dawno nie przeczytałam żadnej dobrej książki :/ Brakuje mi czasu i chęci, ale kiedy już coś ciekawego wpadnie mi do rąk to nie mogę się oderwać! :D Mam identyczną mgiełkę z avonu :D
    pauuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam te mgiełki z Avonu♥ W ostatnie 30-stopniowe upały wkładałam mgiełki do lodówki i potem się nimi chłodziłam;)

    julandpi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny pomysł! Przy następnej fali upałów wypróbuję :D

      Usuń
  13. Such a nice post dear! Love the Avon spray perfumes :)

    mystylishcorner.blogspot.ba

    OdpowiedzUsuń
  14. Oglądam "love rosie" rok temu, chyba sięgnę też po książkę, bo wydaję się być bardzo ciekawa! ;D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi ulubieńcy.
    Pozdrawiam i zapraszam:
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wyglądasz :) Glee nie oglądałam ale często na yt słucham ich coverów <3
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne narzutka! :) Też uwielbiam maliny, a w szczególności koktajl z nich. <3
    Książki nie czytałam, ale film mi się bardzo spodobał, więc może po nią sięgnę.

    Pozdrawiam :*
    zone-of-smile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Kilka razy juz zabierałam się za tę książkę a nigdy nie mogłam dokończyć :P
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam czasami "Glee", ale jakoś specjalnie mnie nie oczarował ten serial :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam ani o serialu, ani o zespole, ale muszę przyznać, że dziewczyny z tego zespołu mają barszo ciekawą historię. Mgiełki to bardzo fajna propozycja na lato.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię ten zespół : ) Fajna stylizacja. Co do książki, koniecznie muszę ją przeczytać. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Na pewno maliny:) całe lato aż do października :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książkę chętnie bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też mam teraz mgiełkę z Avonu ;)
    Oglądałaś film "Love, Rosie"? Książka jest lepsza? Bo film osobiście uznałam za tragiczny...
    Co do serialu, to kocham Glee <3 Obejrzałam całe już jakiś czas temu, w sumie oglądałam na bieżąco. Każdemu polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi film się podobał :P Jednak książka przebija go kilkakrotnie ♥ Jest o wiele więcej szczegółów, a także mocniej zaakcentowano przemijający czas, któy w tej książce odgrywa wielką rolę ;)

      Usuń
  25. Kimono bardzo mi się podoba, nosiłabym :) jesli chodzi o ta mgiełkę Avon rose & peach, mam balsam o tym zapachu :) śliczny jest !

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że taki żel do rąk na wakajr to super sprawa; ) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już tyle czasu zbieram się do przeczytania tej książki i jak na razie ciężko mi to idzie.
    Fajni ulubieńcy.

    Pozdrawiam kochana :*
    http://glamcia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Na wiosnę i lato kimono w kwiatki sprawdza się idealnie!
    Super ulubieńcy! :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Swietny post, mnie tez podobała się ta książka :D
    http://emiliamccurdy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Również oglądałam Glee, a Love Rosie niestety nie czytałam, ale także obejrzałam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o kliknięcie w linki u mnie w nowym poście? Będę Ci bardzo wdzięczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oglądałam film na podstawie ''Love, Rosie'' i mi się bardzo spodobał. Książki nie miałam okazji przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  32. Super zestawienie ;-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Też mam swoje maliny i truskawki i po prostu nie ma porównania z tymi kupionymi gdziekolwiek :) zapraszam www.s-y-l-w-i-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Też uwielbiam książkę (i film) Love, Rosie. :)

    kittykwiaton.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Zainteresowała mnie książka, muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ładne buty!
    Love, Rosie to świetny film, ale książkę też chciałabym przeczytać :)
    Jakiś czas temu miałam bzika na punkcie piosenki Little Mix- Secret Love Song :D

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Twoje kimono jest świetne! Chyba zacznę oglądać Glee- bardzo mnie zachęciłaś. Niestety teraz trzeba przerzucić się z truskaweczek na maliny :(

    www.gitaraiszpilki.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Czytałam "Love, Rosie" już jakiś rok temu i normalnie ryczałam. Ta książka jest cudowna. Oglądałam film spodobał mi się, ale jednak książka o niebo lepsza :)
    Pozdrawiam :*
    Zapraszam: klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. " Love Rosie " uwielbiam! I film i książka świetne! :)
    Pozdrawiam Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  40. Książki nie czytałam ale oglądałam film - Bardzo dobry. Podobno różni się od książki, może się kiedyś o tym przekonam.
    Noe jadłam ani jednej maliny w tym roku. No ale mam nadzieję, że się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajni ulubieńcy! Od kilku miesięcy zabieram się za przeczytanie tejże książki i w końcu będę musiała po nią sięgnąć ^^ Buty są bardzo ładne! Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Super narzutka, lubię takie :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    BLACKMIU

    OdpowiedzUsuń
  43. Cóż, mgiełki Avon są ponadczasowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. muszę zacząć czytać to love rosie ! :)
    jestem mega ciekawa tej ksiazki :)
    pozdrawiam :)

    claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Zaciekawiła mnie ta książka, ostatnio jest o niej dość głośno ;)
    Uwielbiam mgiełki z Avonu! Serdecznie polecam mango z granatem.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam: slowandminimal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. "Love,Rosie" kocham <3
    Fajny wpis :) Mgiełka z Avonu jak najbardziej fajna. Uwielbiam mgiełki :D Są tak przydatne w te lipcowe ciepłe dni :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Jejku nie wiem od czego zacząć! ;D Jak dużo z Twoich ulubieńców jest również moimi, to aż niemożliwe! Na początek, również zaczęłam oglądać serial Glee, ale dopiero od niedawna, ale od razu bardzo go polubiłam, covery są niesamowite, czasami lepsze od orginałów. Oj "fazę" na Little mix również mam od kilku miesięcy, słuchałam dosłownie wszystkich ich piosenek, kilka razy dziennie puszczałam sobie całą ich playlistę, o prostu zespół na nowo mnie urzekł. ^.^ "Love Rosie" niestety nie czytałam, ale oglądałam film i jestem świadoma, że książka pokazuje milion razy więcej szczegółów, ale film również zapiera dech w piersiach. Również o tej porze roku wolę stosować mgiełki. Narzutka i buty prześliczne! *.* A w narzutce bardzo Ci do twarzy. ^^ Maliny od dawna to moje ulubione owoce, mogłabym jeść je i jeść. :D Jednym słowem świetni ulubieńcy! :)

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajni ulubieńcy. Ja oglądałam tylko film 'Love, Rosie', muszę przeczytać książkę. :D

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam maliny, już udało mi się zaprawić kilka słoiczków na zimę. Lato w środku zimy :))

    OdpowiedzUsuń
  50. ta książka jak i film są mega!:*

    Pozdrawiamy cieplutko,
    www.twinslife.pl (klik)♥

    OdpowiedzUsuń
  51. Również uwielbiam mgiełki z Avon! Jednak mam swój ulubiony zapach i jest to róża z czekoladą. :) Oglądałam film ,,Love, Rosie" i bardzo mi się spodobał. Po książkę raczej nie sięgnę, bo romanse jakoś wolę oglądać niż czytać. :D Cudowne kimono! Motyw kwiatów zawsze mnie przyciąga. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
  52. uwielbiam takie posty z ulubiencami;) ja rowniez bardzo lubie serial glee i ksiażke Love, Rosie <3
    http://justbasicstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. Płakać mi się chcę jak widzę jakie mam zaległości jeśli chodzi o Twój blog.

    Przepraszam! :'(

    Masz u mnie wyjaśnienie dlaczego mnie nie było ...

    Co do ulubieńców ;

    wszystko nakłania mnie do obejrzenia Glee. Ale ostatnio z Pamiętników Wampirów przerzuciłam się na Pretty Little Liars . ♥♥♥

    widzę, że robi się z Ciebie prawdziwa Mixer :D <3 Uwielbiam Little Mix, jak dla mnie jest to najlepszy girlsband na świecie! ♥♥♥

    Nie mogę zmusić się do czytania książek, ale po prostu MUSZĘ obejrzeć love, rosie! ;*

    Mam jakieś uzależnienie od tych żelów antybakteryjnych *_* Mam ich chyba z 8 a każdy w innym miejscu :D

    Moje życie w lato bez mgiełek? - NIEREALNE!

    Muszę sprawdzić te, które poleciłaś. Wydają się świetnie! ;**

    Te ciuchyy !!! *_*_*_*

    Maliny, kurczę ♥♥♥ Smaka mi narobiłaś :*


    A co u mnie?

    Dużo pisania.

    ``. Pozdrawiam! :*

    && . Jeszcze raz zapraszam na mój blog, w którym pojawił się pis który może wszystko zmienić.

    Nie wiem tylko, czy pozytywnie . ;//

    www.nastolatkawsieciblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Ten zespół Little Mix bardzo przypomina mi Spice Girls za czasów ich świetności :D
    bardzo pdoobne wizualnie są te dziewczyny do nich :)


    piękne masz te kimino, cudowne wyraxne i zdecydowane kolory - ajććć sama dumnie bym nosila <3

    a malinki uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo dobrze Ci w różu ;)
    https://jagglam.blogspot.com/ - Zapraszam :) Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* na pewno się odwdzięcze

    OdpowiedzUsuń
  56. Świetny post! :D Bardzo do twarzy Ci w tym kimonie. :) A sandałki bombowe! Sama chciałabym się w nie zaopatrzyć. :D Maliny to też mój można powiedzieć 'ulubieniec' czerwca. :D Pozdrawiam. ;*
    http://crazylicja.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  57. Maliny to mój ulubiony owoc :3 zawsze jem je z twarożkiem :D
    Zapraszam do mnie :3 http://bleedingoutforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. pięknie wyglądasz w tych kolorach! mgiełki z avonu są świetne
    http://dyed-blonde.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Ciekawi ulubieńcy. Też lubię Little Mix. Love Rossi słyszałam może kupie? Ja mam u siebie w ogródku maliny i są pyszne! :)
    Pozdrawiam i zapraszam:
    Mój blog-KLIK!

    Moja strona na fb

    Mój instagram

    OdpowiedzUsuń
  60. bardzo lubię te mgiełki z Avonu i maliny - tez je uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  61. Co do książek to mamy podobnie. Ja zabrałam się teraz za "Wybacz,ale będę ci mówiła skarbie". Tą co Ty polecasz też postaram się przeczytać :)
    Malinki uwielbiam <3
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/07/naturalna-sol-z-morza-martwego-z-algami.html

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja ostatnio tez uwielbiam maliny, truskawki zdecydowanie mi się znudziły. :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Little Mix to bardzo nie mój gatunek muzyki, ale powiem szczerze, że piosenka nawet fajna. Świetny wpis ♥
    http://my-wooonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Mam podobnych ulubiencow ;D
    sylwiapierlak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetni ulubieńcy! Cudownie wyglądasz! :) Moje wakacje płyną teraz powoli tak jak powinno być. Odrabiam serialowe i książkowe zaległości, rozwijam swoje pasje i odpoczywam :)

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  66. Malinki uwielbiam, a buciki sliczne są :)
    Kochana jeśli możesz kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  67. Bardzo fajni ulubieńcy. Mgiełki z Avonu są świetne. Obserwuję przez google+ (jako Anka Ze) :D
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  68. Mgiełki z Avonu też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. U mnei wakacje to przede wszystkim praca i podróże. nadrabianie zaległości ksiazkowych i aktywnośc fizyczna :)
    Zapraszam,
    Hardkorowo Normalna

    OdpowiedzUsuń
  70. Ooo wielkie dzieki za polecenie serialu! Wakacje niestety spędzam w domu i oglądam seriale więc napewno zaczne go oglądac:) Ja polecam Gossip Girl- Plotkara, pewnie slyszlaas ale i tak polecam goraco!

    Typical-Teengirl, zapraszam+ obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie! Kiedyś widziałam w telewizji kilka odcinków, klimat serialu mi się podoba, ale jakoś, gdy znajduję nowsze seriale to najpierw biorę się za nie, bo łatwiej mi nadrobić zaległości w odcinkach :P. Jednak postaram się obejrzeć :).
      Mam nadzieję, że Glee Ci się spodoba ♥.
      Udanych wakacji! Też spędzam czas głównie w domu, więc wiem co czujesz - seriale są dobrą odskocznią od codziennej nudy :P.

      Usuń
  71. Hej. :D
    Oglądałam film LOVE,ROSIE. Jest przecudowny. Obejrzałam go chyba z dwa razy. Też ostatnio zakupiłam mgiełki do ciała z Avonu. Dodałam post, w którym znajdziesz to- back to school-haul kosmetyczny. :)
    Świetny post, widać że włożyłaś w jego dużo pracy. :P
    Zapraszam do siebie.
    http://cherryontop66.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

✿ Bardzo dziękuję, że tu jesteś
✿ Zostawiając komentarz masz gwarancję rewanżu

Ostatnio popularne